Dwa lata temu zaczęłam pisać książkę za namową mojego taty, który podarował mi laptopa, abym leżąc w szpitalu nie słuchała pacjentek straszących rychłą śmiercią spowodowaną nowotworem. Powiedział mi wtedy : "Teraz możesz zacząć pisać książkę o tym co przechodzisz". W tamtym czasie 2010r nie miałam jak pisać czegokolwiek, bo moją głowę zaprzątała walka o swoje życie. Pomysł ponownie podsunął mi mój kochany mąż po skończeniu chemioterapii i trwającej radioterapii. Pisać zaczęłam właśnie na laptopie od taty.
Wpisy, które zamieszczę w najbliższym czasie będą dotyczyły czasu przeszłego... Będę zamieszczała treść mojej książki którą pisałam, dzieląc jedynie na części.
W momencie gdy zachorowałam miałam 26 lat, dziś jestem zdrowa, mam 28 lat. Żyję i mam nadzieję, że zostanie tak przez najbliższe wiele, wiele lat :) Dodam również , że poprzedni wpis tak jakby jest prologiem mojej historii, komu spodobał się ten poprzedni post zapraszam do czytania kolejnych.
Miłej lektury.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz